O Burke’u Bourke’a w Senate House

Zorganizowana przez Institute of Historical Research londyńskiej School of Advanced Study dyskusja na temat najnowszej książki Richarda Bourke’a zatytułowanej The Empire and Revolution: The Political Life of Edmund Burke wypełniła po brzegi sporą salę w Senate House – miejsc siedzących w pewnym momencie zabrakło. W seminarium, oprócz autora, udział wzięli znamienici prelegenci: Rachel Hammersley (Newcastle), Joanna Innes (Oxford), Robert Travers (Cornell) oraz Donald Winch (Sussex). Debatę sprawnie poprowadził Quentin Skinner, który – o czym zdążyłem się już kilkakrotnie przekonać – w roli moderatora sprawdza się znakomicie.


Od razu przyznam się, że nie czytałem książki Bourke’a i jeśli do niej zajrzę w najbliższym czasie, to raczej w celu lektury wyrywkowej. I nie tylko dlatego, że na przebrnięcie przez 1001 stron tej fundamentalnej rozprawy potrzebowałbym pewnie paru tygodni (czytam w żółwim tempie), lecz także dlatego, że mimo świadomości znaczenia Burke’a dla myśli politycznej, jego postać nie konweniuje z moimi obecnymi zatrudnieniami naukowymi. Tym bardziej jednak atrakcyjne było dla seminarium w Senate House, albowiem czworo wyśmienitych dyskutantów postarało się wydobyć z dzieła Richarda Bourke’a esencję, nie stroniąc zarazem od inteligentnej krytyki.

Jedną z głównych kwestii podnoszonych w dyskusji był problem ciągłości i spójności myśli Edmunda Burke’a. Autor książki odpowiadał w stylu szkoły z Cambridge: dlaczego od razu mówić o niespójności, zamiast o tym, że Burke’owi zdarzało się zmieniać zdanie? W podobnym tonie odrzucał sugestie wpisania Irlandczyka w nurt ideologii konserwatywnej, uznając je za anachroniczne. Tymczasem wciąż dość powszechne jest w literaturze klasyfikowanie Burke’a zarazem jako liberała (biorąc pod uwagę jego stanowisko wobec rewolucji amerykańskiej) i konserwatysty (krytycznego wobec rewolucji francuskiej). Bourke kwestionuje sens dyskusji w takich kategoriach.

Podczas krótkiej serii pytań z sali padło jedno o związek koncepcji estetycznych Burke’a z jego myślą polityczną. Bourke odparł, że raczej tego związku nie dostrzega. I wtedy, wychodząc na moment z roli moderatora, do dyskusji wtrącił się Quentin Skinner, sugerując, iż osobie pytającej mogło chodzić o kwestię reprezentacji, o której była już tego popołudnia mowa. Przeczytawszy w ostatnich miesiącach prawie dosłownie wszystko, co Quentin Skinner opublikował w latach 1998-2015 (wyjąwszy książkę o retoryce Shakespeare’a), nie mogłem się w tym momencie nie uśmiechnąć. W swoich pracach Skinner dowodzi, że jednym z głównych odniesień dla teoretyków reprezentacji politycznej było pojęcie podobieństwa wizualnego. Na przykład zdaniem XVII-wiecznych republikanów angielskich parlament, jako reprezentacja ludu, winien stanowić doskonały obraz społeczeństwa. Szkoda, że Bourke nie dostrzegł tego kontekstu i nie rozwinął dyskusji na ten temat.

New Perspectives on Edmund Burke: discussion of Richard Bourke’s „Empire and Revolution: The Political Life of Edmund Burke”
13 stycznia 2016

Dodaj komentarz